Hiend Audio, DIY, Hi-Fi, Stereo, Electronics site, for lovers of high-fidelity music reproduction. High-End Vacuum Tubes. Silicon. Do-It-Yourself Audio Systems. Schematics: amplifiers, speakers, horns, CD, DAC. Circuits, Topologies, Acoustics, Cables, Speakers, Voltage Regulators, Equipment Upgrades, Modifications, Problems, Solutions, Tips, Tricks. ------ Dla pasjonatów Hiend Audio, najwyższej wierności odtwarzania muzyki na sprzęcie budowanym, modyfikowanym samemu. Wiedza: elektronika, układy lampowe i krzemowe, wzmacniacze, głośniki, kolumny, tuby, DAC, kable, DIY, porady, sztuczki, problemy, rozwiązania, tor audio.

«

»

Nov 14 2014

Print this Post

Ancient Audio – Procesor Głośnikowy

Jedną z najbardziej zadziwiających i nietypowych ekspozycji, jaką miałem szansę zwiedzić na tegorocznych targach AudioShow 2014, to była ta przygotowana przez firmę Ancient Audio.
Procesor głośnikowy … tyle się dowiedziałem na wejściu. Tak się skrobię po głowie i zastanawiam: Co to w ogóle znaczy: “Procesor Głośnikowy”?
Co to jest?
Pytam prelegenta, Pana Jarka Waszczyszyna, który prezentował to rozwiązanie we własnej osobie, o co w tym wszystkim chodzi.  Czy to jest jakiś korektor graficzny, czy coś?  Jak on ten procesor wykorzystuje i gdzie go montuje? No przecież chyba raczej nie w kolumnie głośnikowej?  A więc gdzie?  We wzmacniaczu? W przedwzmacniaczu?
Czym ten procesor się różni od zwykłego korektora graficznego dokonującego poprawy charakterystyki częstotliwości (a przecież takie są znane od lat, są dostępne w dużej obfitości) ?
2-m
Poza tym jeszcze jest kwestia taka:  mi osobiście “koretkor graficzny” jakoś średnio się kojarzy z “hiend-audio” …. Zaintrygowała mnie ta sprawa, tym bardziej jak zobaczyłem, z wielkim zdumieniem, leciwy odtwarzacz CD Marantz’a – taki jeszcze z minionej epoki, a co więcej, kolumny głośnikowe, również z minionej epoki. Kolumny tego typu, że jak ktoś by mi powiedział, że są przedmiotem ekspozycji na wystawie AudioShow, to po prostu bym raczej w taką informację nie uwierzył. Ot, normalne, popularne kolumny głośnikowe. Jednym słowem – nic nadzwyczajnego.
A skoro nic nadzwyczajnego, to:
a). Dlaczego ja o tym w ogóle piszę, oraz
b). Dlaczego to było przedmiotem ekspozycji na wystawie ?
3-m
Piszę, … ponieważ szczęka mi opadła i do tej pory nie rozumiem, jak to było możliwe.
Albowiem nie wszystko jest tym, czym się być wydaje. Doznałem dysonansu poznawczego.
Mój dysonans poznawczy pojawił się z chwilą włączenia tego procesora dźwięku i gdy zabrzmiała muzyka. Moje oczy mówią mi:  ”WYJDŹ”!  Natomiast moje uszy mówią mi “SIEDŹ!”.
Co jest zgrane?   Definitywnie … TAKI DŹWIĘK nie może, … po prostu NIE MOŻE … się wydobywać z TYCH KOLUMN.   Patrzę na te kolumny z niedowierzaniem i myślę sobie: przecież znasz zasady fizyki i jej ograniczenia. Widzisz to, co przed Tobą tutaj stoi. To jest po prostu fizycznie NIEMOŻLIWE.
Czy to moje oczy kłamią, czy moje uszy? Z niedowierzania aż podszedłem bliżej i bardzo, bardzo podejrzliwie obejrzałem sobie te leciwie wyglądające kolumienki (chyba Splendor’y jakieś), czy tam jakiejś podpuchy w tym nie ma. A może gra jakiś inny zestaw?  ”Ukryty za kotarą?  :)  To też by niewiele sensu miało. Przecież przez ostatnie kilka lat próbuję “unieść kolejną kotarę” z pośród tych, które zasłaniają mi dźwięk w moim własnym zestawie.
A do tego jeszcze te moje rozterki filozoficzno-mainstream’owe …  Czy to aby nie powinno być tak, że to kolumna ma się “dostosować” do “transparentnego charakteru” całego toru audio, a nie odwrotnie?  Przecież cała branża tak właśnie robi: transparentny tor. Charakterystyka płaska jak stół – od prawie prądu stałego aż po (najchętniej) częstotliwości radiowe.
Tutaj natomiast odnoszę wrażenie, że Ancient Audio próbuje “dostosować tor audio” do samej kolumny … hmmm … zupełnie na opak.  Postawione na głowie. Przynajmniej względem tego, co reszta branży robi.
W pewnym sensie tak właśnie jest i tak się dzieje. Ale to jest trochę dłuższa i bardziej skomplikowana historia, więc niech ta informacja płynie prosto ze żródła, czyli z Ancient Audio (patrz cytaty na końcu artykułu).
Albowiem to nie jest zwykły “korektor graficzny”. To jest coś – o wiele więcej.  Tak przynajmniej mi mówią moje uszy, które popadły w konflikt z moją gałką oczną.  Zaiste, w tej odwróconej koncepcji “dostosowania” toru audio do konkretnego modelu kolumny głośnikowej, wraz z kompensacją wszelkich ukrytej w niej ułomności, … jak się chwilę dłużej nad tym zastanowiłem … to doszedłem do wniosku, że …
PRZECIEŻ TO MA SENS !
A dlaczego?
To proste.
Kolumna głośnikowa zawsze była, jest, i zapewne jeszcze długo będzie jednym z najsłabszych elementów każdego toru głośnikowego.  Są w niej są membrany. A te się uginają, bo nie są idealnie sztywne. Mają też swoją masę, a zatem również i bewzładność, bo przecież (*)(prawie) zawsze są wykonane z “materiału”, a materiał zawsze ma jakąś masę. Co więcej, membrany są zawieszone na zawieszeniach, a te mają określone właściwości sprężystości, tłumienności, ograniczenia w zakresie maksymalnego wychylenia itp, itp. Potem, na domiar złego, dochodzą totalnie pochrzanione relacje fazowe, jakie się wykształcają w sygnale, który przechodzi przez zwrotnicę głośnikową. Każdy głośnik ma jakąś indukcyjność. Każdy głośnik, w którym porusza się membrana, ma cewkę, która wykonuje ruch w polu magnetycznym. Każdy głośnik staje się zatem GENERATOREM prądu. Taką małą elektrownią.  Głośnik produkuje swoją własną siłę elektromotoryczną, a ta przeciwstawia się tej podawanej na terminale głośnikowe.  Do tego dochodzi jeszcze kompresja powietrza od strony tylnej ściany membrany, czyli we wnętrzu pudła kolumny. Powietrze we wnętrzu kolumny jest ośrodkiem w którym rozchodzi się fala dźwiękowa, odbijając się od wewnętrznych ścian obudowy. Powstają rezonanse oraz fale stojące. Dochodzi również kompresja powietrza pod samym noskiem zakrywającym środek osi membrany. Nie wspominając już o pudle, a raczej materiale, z jakiego wykonane jest pudło, a ten ma również jakieś rezonanse własne, często bywa niegrzeczny i popada w drgania.
Przemilczę zupełnie akustykę danego pomieszczenia, która przy braku powierzchni wygłuszających – może być również istotnym elementem całościowej układanki (efekt studni, efekt kościoła, efekt jaskini, … wiemy o co chodzi).
Jednym słowem: istny sajgon. Zaprojektowanie kolumny głośnikowej to wcale nie jest prosta sprawa. Z projektowaniem kolumny głośnikowej wiążą się wzajemnie sprzeczne wymogi i ograniczenia techniczne. Chcąc poprawić jeden parametr w zakresie jej działania, siłą rzeczy narażamy na szwank jakiś inny jej parametr.
1-m
Mając do wyboru: zaprojektować kolumnę głośnikową, lub zaprojektować wzmacniacz, niejeden dojdzie do wniosku, iż o wiele “łatwiej” jest zaprojektować w miarę dobrze brzmiący wzmacniacz, jak zaprojektować “w miarę dobrze brzmiącą” kolumnę.
A teraz, wracając do najnowszego produktu firmy Ancient Audio. Jest to specjalny układ (mikroprocesor sygnałowy?), będący kamieniem węglielnym dla korektora cyfrowego, pracującego całkowicie po stronie domeny sygnałów cyfrowych, obrabiający je jeszcze PRZED układem DAC. Jest to korektor, ale nie tyle częstotliwości, lecz zakresm swym obejmuje o wiele szersze spektrum zjawisk. Jest to korektor wszelkich typowych ułomności i ograniczeń konstrukcyjnych kolumny głośnikowej, uzwględniający (między innymi): przesunięcia fazowe, odpowiedzi impulsowe, rezonanse, utratę koherentności (rozmycie czasowe sygnału wskroś różnych podzakresów pasma częstotliwości) oraz wiele innych aspektów niedoskonałości pracy kolumny głośnikowej.
Uff. Strasznie się nagadałem.   No ale co nam sama firma Ancient Audio powie na temat tej technologii?   Niech nam to wyjaśni Pan Jarek Waszczyszyn we własnej osobie.
“… Pomimo prawie 100 lat rozwoju, wielkich nakladów , badan i egzotycznych technlogii, glosnik i kolumna glośnikowa  są najsłabszymi  elementami  toru  audio.   Stad od 40 lat  próbuje się poprawic  ich dzwięk za pomoca cyfrowej obróbki sygnalów.  Na rynku  istnieje wiele takich urzadzen,  z jedną wspólną cechą: niewiele pomagają.
Klasyczna metoda  cyfrowej korekcji kolumny  polega  na pomiarach charakterystyki przenoszenia, oraz tworzenia odwrotnej,  kompensującej  niedoskonalosci glosnika.  Nie  wnikają one  w istotę problemu - mogą tylko lekko zneutralizowac jego skutki.
Firma Anicent Audio  problem rozwiazała w inny sposób.  Podstawą  jest unikalny, matematyczny model głośnika. Uwzględnia  on  materiał membrany,  wielkość,  geometrię przestrzenną kolumny,  jej rozmiar, odbicia   dźwięku   od  ścianek,   zwrotnicę, rezonator  bass-reflex i inne parametry. Model opisuje PRZYCZYNĘ niedoskonałości kolumny glośnikowej, a nie SKUTEK.
Działanie modelu ( a  właściwie: przeciwdziałanie niedoskonałości głośnika )  realizuje specjalny uklad scalony – cyfrowy procesor głosnikowy P-3 MK I, będacy własnym opracowaniem firmy Ancient Audio.
Sam  procesor oczywiscie nie zagra.  Pracuje on wyłącznie z sygnalem cyfrowym.  Musi on mieć przetworniki C/A i A/C, zasilacz, sterowanie, obudowę, gniazda etc. Jest on sercem P-3.
P-3 jest uniwersalnym przedwzmacniaczem, wyposażonym w cyfrowy procesor głośnikowy. W dowolnym systemie audio jest w stanie poprawic  brzmienie każdej kolumny, każdego glośnika.  Podłącza się go jak zwykły przedwzmacniacz, poprzez zlacza RCA lub XLR o poziomie liniowym.
P-3 D jest dodatkowo wyposazony w moduły wejść cyfrowych: S/PDIF oraz USB. Mozna go wykorzystać jako przetwornik C/A. Sygnały cyfrowe sa przesyłane bezpośrednio do procesora,  bez konwersji C/A i A/C. Prostsza droga sygnalu mniej go zniekształca, a jakość dźwięku jest wyższa.
Kazde urzadzenie posiada wbudowaną bazę ustawień modelu matematycznego dla maximum 250 kolumn. Jednak najlepsze efekty daje ustawianie modelu w konkretnym systemie, w takim pokoju, w którym ma  pózniej grać. Stąd finalnego ustawienia najchetniej dokonujemy w domu klienta.
Wlasciwosci: – Wejscia analogowe: 2 x RCA, XLR – Wyjscia analogowe: RCA , XLR – Max poziom wejsciowy: 2,5 Vrms RCA, 5 Vrms XLR – Max poziomy wyjsciowy: 4 Vrms RCA, 8 Vrms XLR – Do 250 róznych ustawień  kolumn – Współpraca z dowolną kolumną: pełnopasmowa, wielodrożna ( tuba, wstęga, elektrostat, etc. ) – Wejscia cyfrowe ( P-3 D ): S/P DIF, USB – Soildna kontstrukcja z mosiądzu, stali, aluminum – Granitowa, stabilna podstawa – Prosty upgrade poprzez wymianę procesora – Audiofilskie kondensatory V-CAP – Wymiary ( dł x szer x wys ):  370 x 220 x 110 mm – Waga: solidna – Wykonczenie: czołówka i gałki srebrne lub złote
- Cena detaliczna:  P-3: 40 000 zł,  P-3 D:  60 000 zł
…”
A tak na koniec: Panie Jarku, jeszcze raz serdecznie dziękuję w imieniu własnym, jak również w imieniu mojej rosnącej liczby wiernych czytelników, za przesłanie pakietu informacji dotyczącego tej technologii i za przybliżenie nam tych zagadnień.
Pozdrawiam,
Ziggy.
Moje amatorskie fotki – poniżej …
P1120602 b P1120603 b P1120604 b P1120605 b P1120606 b P1120607 b P1120608 b P1120610 b P1120613 b

Permanent link to this article: http://hiend-audio.com/2014/11/14/ancient-audio-procesor-glosnikowy/